Dzisiaj jest: 5.3.2024, imieniny: Aurory, Fryderyka, Oliwii
WYBIERZ JĘZYK
Zareklamuj się Zareklamuj się
Wiadomosci
Więcej »
Info
Więcej »
Literatura i Literaci
Więcej »
Zareklamuj się Zareklamuj się
Zareklamuj się Wstaw swoją wizytówkę
Witaj moliku, dziękuję za odwiedziny :-)
Cóż tu u mnie znajdziesz?
Zabiorę Cię w podróż książkową z różnego rodzaju literaturą.
Od obyczaju, po kryminał, thriller, literaturę faktu i obozową.
Będzie nawet Fantastycznie :-)
Przedstawię Ci naszych polskich pisarzy.
Będą też tematy około książkowe. Rozgość się i zostań tu na dłużej :-)

Puściłam jego dłoń. Historia porwania mojego syna"

Autor: Denise Ferguson
Kategoria/cykl: Reportaż
Wydawca: Empik Go
Rok wydania: 2022-12-16
Ocena:
Hej mam na imię Beata.
Jestem zodiakalnym Lwem, i jak to koty, chodzę własnymi ścieżkami.
Pasjonatka słowa pisanego i rozmów o książkach.
Współzałożycielka grupy dla zaczytanych w Anglii Ekskluzywne Stowarzyszenie Przyjaciół Książki.
Prowadzę spotkania autorskie z pisarzami tworzącymi na obczyźnie i nie tylko.
Mam na swoim koncie 6 patronatów książkowych, kolejne już niedługo ;-)
     Zapraszam również na:
              https://www.facebook.com/BetiCzyta
                                     https://www.instagram.com/beti_czyta/
Moja strona "na Portalu"
Audiobook Empik Go
Lektor Ewa Jakubowicz

Nie, nie,nie .....nie można dać oceny tej książce...
Nie można oceniać tragedii któa sie wydarzyła, która wryłą się w pamięć ludzi już na zawsze.

Wieli szacun dla Pani Ewy za przeczytanie tej ksiażki, gdyż gdybym ja ją miała przeczytać, to niejednokrotnie głos uwiązłby mi w gardle, albo zaczął drżeć, a łzy wzruszenia, smutku i wściekłości niejednokrotnie płynęłyby po policzkach.

„Płakałam tak mocno, że nie mogłam złapać oddechu. Myśl, że mam wyjść z centrum bez niego, dobijała mnie. Dotarło do mnie, że opuszczam teren, na którym się zgubił, bez żadnej koncepcji co do miejsca jego pobytu, i że to wszystko oznacza nieszczęście”.

Czy można było zapobiec tej tragedii?
Deniese niejednokrotnie zadawała sobie to pytanie....
Czy mogła przypuszczać że zwyczajne wyjście na zakupy, zakończy się ........zniknięciem jej synka?
Przecież to normalny tryb życia, wychodzimy z dziećmi na zakupy, na spacer,dzieci chodzą do szkoły, biegają w okolicach domu.
Niestety 12 lutego 1993 roku to był ostatni raz gdy Denise widziała swoje dziecko, to był ostatni raz gdy tzrymała je za rękę.....

Szok i niedowierzanie, że sprawcami byli tak mali chłopcy.....
Że dopuścili się takiego czynu, że nie czuli skruchy...
Przecież dziesięcioletnie dziecko odróżnia już dobro od zła.
A tu było zło w czystej postaci.

Lata walki Denise z wymiarem sprawiedliwości.
Dużo spraw które wyszły na jaw dopiero po latach...wiele niedociągnięć....
Ale to wszystko już nie wróci życia małemu Jamesowi.

Jest tylko grób na cmentarzu.......

Zdecydowanie nie polecam tej książki osobom wrażliwym, bo ta książka jest bardzo dołująca.
Jest tym bardziej dołująca że też jestem matką, i tylko mogę sobie wyobrazić co w tamtym momencie czuła Denise.

Śpij w spokoju James {*}

Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.